choco.flog.pl
`liczy sie tylko przyszlosc...
01.10.2011, 11:34:50
Miłość- jest dla niektórych słowem, Tylko słowem. Słowem, które dla innych jest nadzwyczajnym uczuciem jednym słowem nie do opisania. Przynajmniej według mnie tak kiedyś było... Aż w końcu miłość, kocham nabrało dla mnie wielkiej pustki. Miłość dla mnie, byla kolorowym wiatrem, który wiał, a ja mimowolnie mknęłam z jego kierunkiem... Kierował on moją szarą rzeczywistość, w swoją piękną krainę. Myślałam, że jest ona nadzwyczajna, ale tylko była iluzją... Wiał mocniej, i mocniej... Wciągając mnie coraz głębiej w swój wir. Gdy już mknęłam z nim tą piękną ścieżką, którą wyznaczał... Poczułam jego moc, bliskość, przywiązanie, bezpieczeństwo. Które każdego dnia mi ofiarował. Chciałam w tym trwać, być w każdej chwili z nim! JUŻ NA ZAWSZE!!!!!!! Wiatr ten też tak robił, otaczał me ciało- był przepiękny, kolorowy, lekki, wolny, wprost idealny! Ale przecież... ja byłam tylko szarą osobą, nie byłam taka jak on... Lecz gdy porywał mnie w krainę piękna, byłam dla niego niepowtarzalna, szeleścił swym pięknym dźwiękiem, świstem, że kocha, że potrzebuje, że uwielbia spędzać czas ze mną... Powodowało to uśmiech w mojej szarej codzienności, a uśmiech kierował radość, a radość przemieniała to uczucie w następne... Zaczełam przy nim nabierać barw... Gdy zrozumiałam, że to uczucie jest poważne, prawdziwe, że ten piękny, kolorowy, bezstroski wiatr, wręcz idealny- pokochał szarą osobę... zwykłą. ... Wiatr zdążył odlecieć, opuścił ją. Opuścił i już nie zapytał o nią. Nie zapytał, bo poznał nową. Ten mój jedyny, zwinny, piękny wiatr! Idealny przecież! OPUŚCIŁ MNIE! Dlaczego? Dostrzegł mą szarość, przeszkadzała mu? Przecież zaczęłam nabierać barw, właśnie przy nim! Szarość na nowo zaczęła ją otaczać, z każdej strony. Tak nagle. Każdego dnia, każdej chwili, każdej sekundzie, Coraz więcej szarości! ... Wiatr nie zrozumie, co to samotność... Wiatr będzie dalej lekki bezstroski, lecz on straci, najważniejszą rzecz. Poczucie wartości miłości. On nie wie co znaczy słowo `kocham!! Nie wie. Ale ja dzięki niemu wiem- słowo kocham, nie istnieje. Pustka. Nic. Dostrzegę kiedyś szarą osobę, która będzie wędrowała po moim szarym świecie, spotkać ją zamierzam na szarej drodze, o szarej godzinie i porze... bo połączy nas szarość, a rozgrzeje ciepło... i nada nam barw. Nie kolor, nie piękno...
Komentarze
+ dodaj
Na razie nie ma jeszcze komentarzy.
Dodaj komentarz
Poleć to zdjęcie znajomym

Podaj swój adres e-mail
Podaj adresy e-mail znajomych
Napisz wiadomość
Przepisz kod z obrazka:









